•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2618795
"Nasza ma?a ojczyzna
WIERSZE MARIANA
Ju? kiedy? wspomina?em, ?e poszukiwacze swoich korzeni ?yj? nie tylko genealogi?. Na potwierdzenie moich s?w w ubieg?ym roku zapoznali?my si? z twrczo?ci? malarsk? wsp?twrczyni indeksw metrykalnych Rypina - Joanny Kowalskiej. Mieli?my wwczas uczt? dla oka.
Dzisiaj proponuj? kolejn? uczt?, ale tym razem dla ucha. Z wielk? przyjemno?ci? przedstawiam fragment twrczo?ci znanego toru?skiego genealoga amatora - Mariana Pniewskiego.
Jego wizyty w miejscach ?ycia swoich przodkw owocuj? kolejnymi utworami. Potrafi on ukwieci? pi?knymi wierszami swoje odkrycia genealogiczne. Inne literackie dokonania umie?ci? w Kronice, pracy autorskiej dotycz?cej historii rodzin Pniewskich i Wilczewskich, tym samym nada? jej swoistego kolorytu oraz niepowtarzalnego klimatu.
W prezentowanych utworach dostrzegam wielk? mi?o?ci do Ma?ej Ojczyzny jego rodzinnego miasta Golubia Dobrzynia.
Redaktor, wrzesie? 2011r.
![]()
Zapomniana uliczka
Zapomniana uliczka, nasz male?ki ?wiat
Na niej domki murowane, ?lad minionych lat
Przytulone do czerwonego muru, histori? przemawia?y
A mieszkaj?cy tu ludzie nie tylko o wojnach rozprawiali
Tu si? rodzi?y ca?e pokolenia, by?y wesela , pogrzeby
Po prostu, golubska epopeja.
Na zapomnianej uliczce, drzewa by?y jeszcze bardziej zielone
Kwiatem majowym, jeszcze bardziej ukwiecone.
A w malutkich ogrdkach, moc r?nego ziela
Od przys?owiowej pietruszki, do prawdziwego chmiela.
Gwar dzieci?cych g?osw codziennie tu rozbrzmiewa?
Kwiat golubskiej m?odzie?y coraz bardziej dojrzewa?
A zakochane pary mi?o?? tu sw? wyznawa?y
Pierwsze nie?mia?e poca?unki i lube westchnienia
Dziewcz?ta, ch?opcom rozdawa?y.
Zapomniana uliczka, ukochany nasz ma?y ?wiat
Tylko wspomnie? bez liku tu zosta?o
A w mej d?oni czerwony zwi?d?y ju? kwiat.
Dzi? na naszej uliczce jako? pusto i cicho
Wi?c nie bud?my tej ciszy, bo porwie j? licho.
Toru? / Marian Pniewski
T?sknota Serca
Jednego serca, serca mi dzi? trzeba
A wtedy z rado?ci? polec? ponad sk?ony nieba
Sercem tym otwiera? b?d? wszystkie bramy
Ba? si? b?d? mnie wtedy wszyscy tyrani.
Dobroci wielkiej co dzie? oczekuj?
Kogo? niezwyk?ego oczyma wypatruje
A gdy to si? spe?ni, podzi?kuj? Bogu
I z wielk? rado?ci? powitam u progu.
A gdy nadejdzie ta ostatnia godzina
I zegar mj wskazwki swoje zatrzyma
Pomy?l o mnie przyjacielu drogi
I odprowad? mnie na pa?skie roz?ogi.
A gdy potem zawitasz i staniesz przy mym grobie
Mw mi wtedy o znajomych , troszeczk? o sobie
O stronach rodzinnych tam w golubskiej ziemi
Bo tam miasteczko nasze i wzgrza w zieleni
Tam zamczysko murowane i rzeka i las
Ach , szkoda mj przyjacielu drogi
?e nie ma tam ju? nas.
Toru? . Dn.15.05.11r. / Marian Pniewski /
Dobranoc Po?egnanie
Ju? wieczr nad naszym miasteczkiem
A nad nami ksi??yc i gwiazd mrowie
Przed nami w dolinie rz?d ulicznych latarni
?wiec?cych jak ?ywe pochodnie
W blasku tego ?wiat?a widoczna
Nasza uliczka cicha i mroczna
Bo przecie? tam nas ju? nie ma
W tej naszej uliczce zapomnienia.
Stoimy na zamkowym wzgrzu
Mo?e ostatni to ju? raz
Spogl?daj?c na miasto, na rzek?i widoczny w oddali ciemny las
Ach ,to po?egnania nadszed? ju? czas
Ju? czas.
Wyje?d?am ciemno?ci? nocy okryty
?alem i smutkiem przybity
Czy wrc? tu jeszcze, kt? to wie?
Czy zobacz? Ci? jeszcze, jak w uroczym ?nie?
A gdybym ju? tu nie wrci?
Przyjacielu mj drogi
Niech wi?c Twoje ponios? Ci? nogi
Do tego miejsca naszego ostatniego wspomnienia
I prosz? , zostaw tam swj ?lad
W naszej uliczce zapomnienia.
Toru? / Marian Pniewski /
![]()
Podwrkowa ?aweczka
Na naszym podwrku ?aweczka sta?a
Ni to za du?a , ani za ma?a
Na niej to w upalne letnie wieczory
S?siedzka bra? prowadzi?a spory
Ach, jakie dysputy si? na niej toczy?y
A to o dzieciach, a to czy w szkole by?y.
Jedna s?siadka drugiej przepis podaje
Jak si? przyrz?dza potrawy z jajek.
S?siad z s?siadem troch? po kryjomu
Wdeczk? spijaj? zrobion? w domu.
A Zosia z Janink? crk? s?siadki
Rozprawiaj? ?ywo jak dwie dzierlatki.
I tak to na podwrzu w lubym nastroju
Up?ywaj? s?siedzkie chwile letniego wieczoru
A gdy ju? lato w dal ulecia?o
Podwrze jesie?, a potem zim? wita?o.
Opustosza?o podwrko i ?aweczka te? pusta
Nie ma ju? s?siadw i dzieci gwar usta?.
Po jakim? czasie i ?aweczka znik?a
Pozosta?a tylko ju? pami??, delikatna
Jak paj?cza nitka.
Toru? (Marian Pniewski)