Dla Genealogów amatorów
Statystyka od 23.11.2009
•Użytkowników• : 260
•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2637415
•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2637415
|
•Witamy•,
•Gościu•
|
•TEMAT:• Przegląd starej prasy
Odp: Przegląd starej prasy •13 •lata•, 6 •mies.• temu• #435
|
Witam,
dzisiaj proponuję próbkę informacji prasowych, które można odnaleźć w Tygodniku Petersburskim, gazecie urzędowej Królestwa Polskiego. Gazeta jest dostępna on-line w bibliotece cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego ebuw.uw.edu.pl/dlibra Prezentowane notki prasowe pochodzą z numeru wydanego 8 czerwca 1858r.; (pisownia oryginalna) 1/ NAJJAŚNIESZY PAN, zgodnie z wnioskiem JO. Xięcia Namiestnika Królestwa, Najmiłościwiej zezwolić raczył na pozostawienie w Królestwie Polskiem na stałe zamieszkanie Karola Gol- czewskiego, rodem z guberni Wołyńskiej, który w roku 1848 wydaliwszy się za granicę, przybył w roku bieżącym do gubernii Płockiej i objął obowiązki rządcy dóbr Dulsk, w powiecie Lipnowskim. 2/ Wiadomo czytelnikom naszym, że z liczby trzech złoczyńców, który w Styczniu r. z. dopuścili się napadu i rozbicia poczty, na trakcie pomiędzy Mniszewem i Górą Kalwaryą, dwaj, a mianowicie: Jan Kazimiński i Maciej Umiński, ujęci i wyrokiem Sądu Wojennego, na pozbawie- nie wszelkich praw, chłostę i na zesłanie do ciężkich ro- bót w kopalniach, skazani zostali. Przytaczamy tu jeszcze szczegóły ujęcia Umińskiego: W dniu 1 (13) Lutego r. z ., przybywszy on do swej familii we wsi Malanowie, P-cie Lipnowskim zamieszkałej, następującego dnia wieczorem otoczony został przez poszukujących go urzędników z po- mocą wojskową; jednakże korzystając z ciemności nocy, wybiegł z domu na pole u/brojony nożem, kierując swe kroki po parowach i zaroślach niedostępnych; z pomiędzy ścigających go, sołtys wsi Malanowa, Klemens Makowski, jako znający dobrze miejscowość, najpierwszy dobiegł Umiń- skiego i uderzył go kijem, lecz ugodzony będąc przez Umiń- skiego nożem w bok lewy, upadł; aby jednak nie stracić kierunku ucieczki zbrodniarza, Makowski zebrawszy prawie ostatnie swe siły, niebawem powstał, będąc ciężko raniony, szedł jeszcze około 300 kroków; przybywszy nad głęboki parów, dostrzegł Umińskiego zdążającego ku rzece Skrwie, wskazał więc innym ścigającym miejsce, którędy gonić mają za uchodzącym i przez to uwieńczył gorliwość swoją pomyślnym skutkiem. W skutek przedstawienia JW. pełn. obow. Naczelnika Wojennego gubernii Płockiej, urzędnicy zajmujący się poszukiwaniem Umińskiego, otrzymali od JÓ. Xięcia Namiestnika nagrody po rub. sr. 100; sołtys Ma- kowski rub. sr. 100, zaś mieszkańcy wsi Malanowa Żakroc- ki i Rzeszotarski po rub. sr. 50; nadto N. CESARZ i KRÓL, wynagradzając szczególne poświęcenie się sołtysa Makow- skiego, który skutkiam otrzymanej rany zdrowie i siły utracił, Najmiłościwiej rozkazać raczył, ażeby mu płaconą była pensya po rub. sr. 130 rocznie, która w razie jego śmierci, przechodzi na żonę i małoletnie dzieci. Pozdrawiam i życzę wyszukania ciekawych informacji genealogicznych;) Darek |
|
•Ostatnio zmieniany•: •13 •lata•, 6 •mies.• temu• •przez• Darek1965.
|
Odp: Przegląd starej prasy •12 •lata•, 6 •mies.• temu• #895
|
Witam,
w 150-tą rocznicę wybuchu powstania polecam notkę prasową z Gazety Toruńskiej, Nr 122, 29.01.1931. pozdrawiam Darek
•Załączniki:•
|
|
•Ostatnio zmieniany•: •12 •lata•, 6 •mies.• temu• •przez• Darek1965.
|
Odp: Przegląd starej prasy •12 •lata•, 6 •mies.• temu• #896
|
Witam ponownie,
administracja rosyjska w powiecie lipnowskim posiadała w swoich szeregach i takich reprezentantów!? Notkę opublikowano w Gazecie Toruńskiej, Nr 67, 23.03.1870r. pozdrawiam Darek
•Załączniki:•
|
|
•Ostatnio zmieniany•: •12 •lata•, 6 •mies.• temu• •przez• Darek1965.
|
Odp: Przegląd starej prasy •12 •lata•, 6 •mies.• temu• #903
|
Witam,
w załącznikach przedstawiam informację nt. dwóch przypadków zmiany nazwisk wśród robotników kolejowych. Swoją drogą, życzę powodzenia ich potomkom w budowaniu drzew genealogicznych:) źródło; Gazeta Toruńska z 1910r.
•Załączniki:•
|
|
•Ostatnio zmieniany•: •12 •lata•, 6 •mies.• temu• •przez• Darek1965.
|
Odp: Przegląd starej prasy •12 •lata•, 5 •mies.• temu• #967
|
Witam,
jak wyglądały nasze tereny w latach 60-tych XIX wieku? Poniżej przedstawiam artykuł (dwie części) z Gazety Warszawskiej, z grudnia 1860r., tzw. korespondencja Gazety Warszawskiej. Ps. w tekście autor wspomina o pożarze Rypina. Zaistniał on w nocy 27/28 września 1857r., całkowicie spaliły się 63 budynki mieszkalne oraz inne zabudowania gospodarcze, dach nad głową straciło wówczas ponad 200 osób. (pisownia oryginalna) Nieraz już odzywały się głosy przemawiające za potrzebą dokładniejszego poznania kraju, nie tylko we względzie historycznym i archeologicznym, ale zarazem co do jego naturalnego bogactwa i ekonomicznych stosunków, które wywierają niezaprzeczenie tak ważny wpływ na objawy społecznego życia. Obowiązek ten zaznajomienia ziomków z własną dziedziną, najstosowniejby podobno przyjąć mogli korrespondenci pism krajowych, które dla prac tego rodzaju z taką gościnnością otwierają swe szpalty. Z podobnych korresponde&cyi urosłby wkrótce ciekawy materyał rzucający iłowe światło na położenie kraju, dzielnie pomagający do rozwiązania tych pytiń, które obecnie poruszone, zajmują pilną uwagę powszechności. Jako miejscowym korrespondentom łatwiej by im to przyszło, niż nam jak wędrowne ptaki przebiegającym okolicę, częstokroć bez dokładnego wniknienia w stosunki, jakie zresztą czasami tylko dla tamtejszych mieszkańców są widoczne i jasne. Mimo tego nie waham się wziąć pióra dó ręki, w celu skreślenia w głównym konturze obrazku Lipnowskiéj ziemi, spodziewając się, iż zdolni i wykształceni tutejsi obywatele i korrespondenci, uzupełnią, jeśli co pominę, sprostują, jeśli gdzie pobłądzę. Zresztą pociesza mię ta okoliczność, iż temata obrane do mego listu, posiadają wszystkie zalety wdzięcznego przedmiotu; bo Lipnowska ziemia, jak się któś słusznie wyraził, jest perłą płockiego, które dziś przed innemi okolicami zaczyna przodować krajowi na drodze postępu i pomyślności. Terryloryum, stanowiące obecny powiat Lipnowski, jest częścią diwaéj ziemi Dobrzyńskiej, zawartą między Drwęcą oraz Pisną od północy i zachodu, a Wisłą od południa; środek tego obsziru przecinają bystrym nurtsm Mień, Rypniea, poruszające po drodze mnóstwo tartaków i młynów. Zbliżając się od strony powiatu Mławskiego, skraj graniczny pokrywają obszerne lasy, otaczające jak wiankiem środek, posiadający po większéj części pszenną, gliniastą glebę, lekko w rozkoszne wzgórza i doliny pofalowaną, przeciętą licznemi strumykami czystej źródlanej wody. Gdzieindziej szyby stawów i jezior pokładły się okolone wzgórzami porosłemi lipowemi i dębowemi gajami, przeglądającemi się w przezroczu fali. Pora, w któréj datujemy niniejszą korrespondencyę, nie sprzyja zapewne spokojnej kontemplacyi natury, lecz nie przeszkadza uwadze, iż ziemia Lipnowska daje piękną i cenną pszeniczkę, a rodzi obficie; bo jak nas zapewniano w niektórych miejscowościach przy Dobrzyniu, plon daje 10 ziarn przy zwykłem gospodarstwie. Podybnież urodzajne są okolice na zachód, nad Drwęcą i na północ w sąsiedztwie granicy Pruskiej, która wywiera nie mały wpływ na cały ustrój społeczny téj części naszego kraju. Dobra gleba, łatwość zbytu produktów do Torunia, Gdańska i Gołębia, podniosły zamożność mieszkańców mianowicie gospodarzy wiejskich drobnych, pozwalając z obfitszych kapitałów prowadzić gospodarstwo postępowe większym właścicielom. Z téj przyczyny w Lipnowskiém spotykamy często włości dobrze urządzone, mogące służyć pod wielu względamy za wzór dla kraju jak np., w Zbójnie, Tomkowie, Zębowie i wielu innych. Postęp widziéć' się daje nie tylko w ogólném zagospodarowaniu, .ale i w szczegółach jakich zamiłowanie rodzi zamożność, tak np. stajnie wybornie utrzymane posiadają dobra Zbojno, Skrwilno, Zębowo, Tomkowo, Dziaijń, a toż samo potrzeba powiedzieć o owczarniach w Tomkowie, Zębowie, Rętwianach, Ruskowie. W tak wysoko posuniętych gospodarstwach bydło stanowi jedno z ważniejszych przedmiotów troskliwości, że zaś u nas nie ma właściwie krajowéj rassy, któraby z pożytkiem dziś już hodowaną być mogła, przedniejsze więc obory usiłowania swoje kierują w celu przyswojenia rasa zagranicznych. W Zbójnie np. od lat przeszło trzydziestu utrzymywano rassę tyrolską czystéj krwi bez zmięszania z inną, a obok téj głównéj próbowano przyswoić szwajcarską, oldenburgską, holenderską, ostfryzyjską, przyczem robiono liczne próby krzyżowania tych rass między sobą. Obora" w Tomkowie głównie zajmowała się hodowlą bydła holenderskiego, a w dobrach Piórkowo przeważnie szwajcarskiego w zupełnéj krwi czystości. Majętności te utrzymując stadników, wpływają nie mało na polepszenie rassy bydła okolicznego. W tym także miejscu zauważyć nam wypada, iż ogólnie włościanie hodują wyborne bydło, którcgi piękne sztuki widziéć można na walnych jarmarkach w Skępem. Inne gałęzie gospodarstwa mniejsze znajdują poparcie, choć wyliczyć możemy po jednej przynajmniej miejscowości w uprawie tych przemysłów celującéj. Tak np. w Zbojnie przepyszny ogród z oraużeryą od 1815 r. torfem ogrzewaną. W majętności Tomkowo na południowym stoku góry przeszło 60 stóp wysokiej założono ładną winnicę, która okolicznym obywatelom za przykład zapewne służyć będzie w urządzaniu téj nowéj gałęzi ogrodnictwa, zapewnić mogącéj z czasem nie małe korzyści. Góra, o któréj mówimy, z lotnego piasku złożona, zasłonięta od północy lasem, przedstawia obecnie miły widok piętrzących się kondygnacyi winogradu i drzew owocowych rozścielających bujną wegetacyę. Gatunki .szczepów dobierano w ten sposób, aby owoce mogły* dojrzewać przy naszych warunkach klimatycznych. Miłośnikom pszczolnictwa polecamy zwiedzenie majątku Nowa-wieś, gdzie przed kilku laty założono wzorową pasiekę według rozpowszechnionej w Prussach metody Kanitza. Pasieka ta liczy już obecnie 60 ulów, gdy zaś dojdzie do stu, zbywające roje, corocznie sprzedawane będą, co zapewni nie mały dochód, wątpić bowiem nie należy, iż gospodarze okoliczni przekonani przykładem, zapragną podnieść tak zaniedbane gospodarstwo pszczolne. Ogólna zamożność tutejszych okolic w każdym przebija się szczególe, mianowicie zaś uderza porządek zabudowań ozdobnych i trwałych bo wzniesionych z cegły, wyłączając pas od granicy aż do Lipna, a nawet daléj jeszcze' bo do Makowca w szerokości przeszło mili od Wisły, gdzie chaty smutny przedstawiają widok. Dla tego téż nie ma średniego nawet majątku, w którymby nie było cegielni dla miejscowych potrzeb , a nawet szerzej rozwiniętych i wysyłających swój produkt w handel. Między temi znów musimy zacytować majętność Tomkowo, gdzie cegielnia, wzorowo i oszczędnie urządzona, służy do wypalania jednocześnie 34,000 sztuk cegły, przepychającéj w dwóch stosownie zbudowanych szopach. (Dokończenie nastąpi.) cz.2 Z okolic Rypina piszą do nas pod dniem 18 b.m.: Miasto nasze w bliskości granicy pruskiej położone, po niedawném zgorzeniu, obecnie odbudowywać się zaczyna. Murują się nawet domy piętrowe, co miastu okazalszą aniżeli dawniéj nada powierzchowność. Jakkolwiek obecnie Rypin jest miastem powiatowém, ale pozbawiony dogodnych komunikacji, a zdała od wszelkich ważniejszych punktów handlowych, wielkich nadziei wzrostu mieć nie może. W całéj okolicy urodzaj mamy średni co do oziminy, jarzyna zaś bardzo od suszy ucierpiała; albowiem grunta z czerwonawéj glinki złożone, bardzo łatwo się spiekają, co niekorzystnie na roślinność oddziaływać musi. Koniczyny mamy świetne, jakich dawno nie pamiętamy; a ciągle sprzyjająca pogoda, sprzątnąć ją dozwala. Roślina ta ważną w gospodarstwie stanowi podporę, szczególniéj też w czasach nieurodzaju jarzyny, która drożyznę owsa zapowiada, albowiem jakkolwiek ceny chwilowo spadły, w skutek jednak powszechnego nieurodzaju żyta, niebawem się podniosą; w takim razie koniczyna dozwalając zmniejszyć ilość obroku dawanego koniom, nie jednemu bardzo wiele dobrego sprawi. Zamierzono zbudować szosę z Rypina do Dobrzynia nad Drwęcą i w tym celu do zwózki materyału przystąpiono. Jakkolwiek drogi u nas dobre, ale na roztopach i po długotrwałych deszczach psują się niemiłosiernie, co utrudnia kommunikacyę z jedynym punktom zbytu: gdyż przez Dobrzyń a następnie Golub produkta nasze wychodzą za granicę. Zbudowanie więc drogi bitéj okoliczni mieszkańcy uważać będą jako dobrodziejstwo. Nie ma nic stałego na świecie| Pamiętamy, jak niedawnemi czasy, rzucono się do orki pługami amerykańskiemi, uważając to za wielki postęp w gospodarstwie; teraz w wielu miejscach je zarzuco, a w to miejsce wzięto ruchadła czeskie. Mechaniczna uprawa ziemi tak ważny wpływ wywiera na urodzaj, że dziwić się nie możemy temu, iż każdy pragnąłby jak najlepiéj grunta obrobić i obfitym plonem zabiegi i starania swoje mieć wynagradzanemi, tém bardziéj, że obrobienie coraz jest trudniejszém, koszta produkcyi większe, rezultat wątpliwszym. Każde więc ulepszenie jest wynikiem tego silnego przekonania, że tylko pracą, przemysłem i oszczędnością, stawić możemy czoło trudnościom, jakie zawód gospodarza napotyka. Między włościanami rozwija się tu przemysł, który wiele korzyści przynosi. O drzewo u nas łatwo, a to z tego powodu, że ani kolei, ani fabryk, ani spławu w okolicy nie ma; sążeń przeto drzewa dębowego kosztuje rs. 4. Otóż taki sam sążeń o dwie mile za granicą w każdym miasteczku płacą rubli srebnych 14. Tym więc handlem trudnią się włościanie, a zwłaszcza ci, którzy mniejszą ilość gruntu posiadają, pozostały więc czas od zatrudnień, temu przemysłowi poświęcić mogą. Liczna cegielnie w okolicy nie wyniszczają jednak lasów; tam bowiem, gdzie znajduje się torf, materyał ten służy z wielkim pożytkiem do opalania. Gorzéj podobno uposażone jest Lipnowskie pod względem wapna, które nie znajduje się jak w innych częściach kraju w pokładach, ale wydobywa się z wapiennych kamieni żwirowate wzgórki stanowiących lub wypala z marglu. Mimo to mało wapna sprowadzamy z innych okolic, ograniczając się do miejscowo wyprodukowanego materyału. Mianowicie dobra Gulbiny i Tomkowo wiele takiego wapna z marglu wypalają, otrzymując produkt nie ustępujący w dobroci kamiennemu; korzec takiego wapna nie lasowanego po 8 a lasowanego po 6 złp. się sprzedaje. Urodzajność gleby, łatwość zbytu korzystnego produktów jest przyczyną ogólnej zamożności włościan, mianowicie Niemców, których liczne osady spotykamy nad Drwęcą; są to wychodźcy z Pruss królewskich, mianowicie z Pomorza i dawnego województwa chełmińskiego, którzy mimo to tak w ubiorze jak mowie wyrzekli się dawnej narodowości. Wpływ sąsiednich Pruss i tych osadników cudzoziemskich nie mało oddziałał na tutejszego wieśniaisa, nie pozbawił go przecież téj cechy butności i dziarskości, charakteryzującej plemie mazurskie. Jako osobliwość zauważyć nam potrzeba, iż nigdzie może nie znajdziemy tyle rozmaitych form umowy dworu z robotnikami wiejskimi nie posiadającymi roli, co tutaj: oprócz bowiem parobków i ratai istnieją tak zwani komornicy, dwudniacy, przytulnice i kopiarze. Ludność ta wyznać trzeba nie jest wcale zamożną, co wypływa już to z saméj natury ich utrzymania, już téż ze zwyczajów i nałogów mianowicie między płcią żeńską zagęszczonych. Słyszeliśmy obywateli narzekających, iż gospodarstwo Kobiece komorników zaniebane, żony parobków na najem nigdy nie wychodzą, a wszelkie potrzeby muszą być opędzanej zarobku męża; potrzeby te zaś są znaczne, kiedy kobiety téj klassy zamiłowały zbytek i naśladownictwo zamożnych kolonistów w trybie życia uważają za potrzebę, nie uczuwając jednak konieczności pracy będącej podstawą wszelkiego bogactwa. Wynika to po części z taniości towarów przemycanych z Pruss w znacznej bardzo ilości. Dla tego téż wyrób płótna, ta w pewnym względzie miara moralności kobiet wiejskich, mało rąk zajmuje, a ceny płótna wzrastają nie przestannie. Toż samo musimy powiedzieć o innych potrzebach ubioru włościańskiego, w którym jak wiadomo buty stanowią część bardzo ważną. Otóż szewców-rolników ,po wsiach nie uświęcisz tutaj, ale za to zgromadzili się bardzo licznie w małych mieścinach mianowicie Rypinie i Dobrzyniu trudniąc się wyrabianiem obuwia tandetnego, którego sprzedażą zajmują się po jarmarkach dzieci Izraela, po cenach bardzo wysokich. Rozumie się, iż cały zysk idzie tu do kieszeni pośredników, bo co się tyczy szewców, ci ogólnie są bardzo biedni, a jeśli się między nimi trafi zamożniejszy, winien to bezwątpienia zadzierżawionemu ogrodowi, czego przykłady spotykamy w Dobrzyniu. Już to jeżeli rolnictwo w Lipnowskiéj ziemi stoi na wyższym szczeblu, nie -może się ona pochwalić rozwojem przemysłu fabrycznego: w części powodem tego jest ubóstwo, mineralne okolicy, w części łatwość zbycia surowych produktów roli bez ich poprzedniego przerobienia w fabrykach i na koniec konkurencya pasa granicznego od strony Pruss, gdzie liczne fabryki pozakładano z celem przeprowadzania towarów do Królestwa sposobem przemytniczym. I tak oprócz pieca chemicznego do topienia smoły w dobrach Zbojno (150 do 180 beczek rocznie), fabryki machin i narzędzi rolniczych w Skępem, tudzież fabryki cykoryi w Lipnie (400 pudów produktu), powiat nie posiada znaczniejszych zakładów. Jakkolwiek żaden z głównych traktów nie przecina ziemi Lipnowskiéj, to przecież nie można się żalić na zbyt utrudnioną komunikacyę; w części przypisać to należy oblewającym powiat rzekom, mianowicie Wiśle; Pisną bowiem i Drwęca są spławne tylko dla tratew drzewnych i lekkich statków w czasie wiosennej wody. Ta ostatnia z powodu swéj długości 250 wiorst, obfitości wody, odpowiedniego spadku i dogodnego położenia brzegów zwracała uwagę rządu Pruskiego, przez którego posiadłości w znacznéj części przepływa. W roku 1819 prowadzono w tym przedmiocie korrespondencye i wyznaczony został z obu stron komitet dla zbadania stanu rzeki. Projekt ten jednak uspławnienia rzeki dla wszelkiego rodzaju statków do wykonania nie przyszedł i Drwęca pozostała w dawnym stanie. Głównie więc komunikacyę ułatwiają trakty boczne, nad budową których czuwają utworzone komitety obywatelskie; postęp tych dróg jest widoczny tém więcéj, że obywatele chętnie przykładają się do podobnej pracy. Tak np. w roku zeszłym na trakcie z Sierpca przez Lipno do Lubicza wyrobiono pięć wiorst żwirówki; chociaż droga ta mająca się rozciągać od Kikoła do Dobrzynia nad Drwęcą znacznego wymaga czasu do swego ukończenia. Oprócz tego projektowaną jest droga od Sierpca ku Bieżuniowi, od Sierpca do Bielska tudzież w celu połączenia powiatu z granicą pod Brodnicą. Głównemi punktami odstawy płodów przeznaczonych na handel zagraniczny jest Dobrzyń nad Wisłą, Dobrzyń nad Drwęcą, Osiek pod Brodnicą, Chorzele, Zieluń i Lubicz. W pierwszej z tych miejscowości w Dobrzyniu nad Wisłą, spółka obywatelska wznosi spichrz dla pomieszczenia zboża w komis Domowi Rolników Płockich oddanemu. Czynności tego Domu posiadającego dla rolników Lipnowskich i Mławskich agenturą w Toruniu, wiele dobrego przyniosły już tym okolicom podnosząc kredyt dziś daleko łatwiejszy i na warunkach przystępniejszych, niż dotychczasowe. To téż handel tutejszy silnie jest ożywiony, lubo we wrześniu i październiku ceny obniżać się zaczynały, co przypisywano późniejszéj pogodzie i lepszym niż się spodziewano sprzętom w Anglii. Dla tego téż kupcy, bojąc się nadto stęchłego ziarna, w większe tranzakcye nie wchodzili. W listopadzie ożywiły się stosunki a kontrakta za parę żyta i grochu warują po 50 złp. na odstawę w końcu lutego roku przyszłego. Oto ostateczne ceny zboża: pszenica 40—45, żyto 24—25 złp. pozdrawiam Darek |
|
|
Odp: Przegląd starej prasy •12 •lata•, 5 •mies.• temu• #1023
|
Witam,
dzisiaj proponuję opis Lipna z 1881 roku, Przyjaciel, Nr 8, 24.02.1881. pozdrawiam Darek
•Załączniki:•
|
|
•Ostatnio zmieniany•: •12 •lata•, 5 •mies.• temu• •przez• Darek1965.
|
•Wygenerowano w• 0.31 •sekundy•