•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2619529
Doro?li dzieciom zgotowali ten los
DORO?LI DZIECKU ZGOTOWALI TEN LOS
Dotychczas du?o napisano, a i obecnie mwi si? na temat hitlerowskich obozw koncentracyjnych na ziemiach polskich. Ostatnie wydarzenia na terenie obozu w O?wi?cimiu z udzia?em prawie s?siadw naszych krewnych (mieszka?cy Czerniejewic k/Torunia) dowodz?, ?e nie mo?emy zaprzesta? rozmw o mrocznych czasach ubieg?ego wieku.
Nasi reprezentanci ?rodowiska pedagogicznego - nauczyciele historii, j?zyka polskiego do boju! Macie jeszcze wiele do zrobienia!
Okaza?o si?, i? wyros?o nowe pokolenie analfabetw, dla ktrych O?wi?cim-Brzezinka to teren taki sam jak plac budowy, tylko z wi?ksz? ilo?ci? barakw, gdzie jak co? potrzebujesz to po prostu zabierasz ze sob?.
Niniejszym artyku?em chc? przypomnie? o obozie zapomnianym przez obecne media, szczeglnym miejscu ka?ni stworzonej przez niemieckiego okupanta, obozie dla dzieci i m?odzie?y w ?odzi przy ulicy Przemys?owej.
Pozna?em histori? m?odego cz?owieka, ktrego mogli zna? nasi krewni z Dulska, a ktry to nastolatek zgin?? w?a?nie w tym obozie w 1944 r. O jego obozowych losach dowiedzia?em si? niedawno w toku poszukiwa? ?ladw naszych powinowatych. Do dnia dzisiejszego, wed?ug oficjalnej wersji, historia jego krtkiego ?ycia ko?czy?a si? w 1942 r. na drodze z Golubia do W?brze?na, gdzie mia? by? rzekomo zastrzelony przez hitlerowcw.
Dziecko istota bezbronna, ufaj?ca w nasz? - doros?ych m?dro?? i opieku?czo??, dla nas najwa?niejsza, ale w ogle nie liczy?a si? dla oprawcw w hitlerowskich mundurach.
Jesieni? 1942 r. zgodnie z rozkazem Reichsfeuhrera SS utworzono obz koncentracyjny w ?odzi. Obz dla ma?oletnich Polakw w ?odzi znajdowa? si? w rejonie ulic: Przemys?owej, Grniczej, Brackiej i Plater. Urz?dowa nazwa obozu: Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt prewencyjny obz policji bezpiecze?stwa dla m?odzie?y polskiej w ?odzi, stworzona zosta?a na u?ytek zewn?trzny i pozorowa?a, ?e obz mia? charakter zapobiegawczy i, ?e chodzi?o o wychowanie dzieci. Rzeczywisto?? by?a jednak inna.
To miejsce mia?o charakter wyniszczaj?cy, a regulaminem oraz warunkami bytowania niczym nie r?ni?o si? od obozw koncentracyjnych dla doros?ych, z tym, ?e wy?ywienie w obozie ?dzkim by?o gorsze. Zastosowano w nim najta?szy i niewymagaj?cy nak?adw inwestycyjnych ?rodek skutecznego wyniszczenia g?d.
Obz stanowi? obiekt zamkni?ty. Ze wszystkich stron otacza?o go getto ?ydowskie. Jedynie od strony bramy g?wnej przy ul. Przemys?owej ??czy? si? z miastem. By? opasany p?otem i trzymetrowym, wysokim murem, zako?czonym zasiekami z kolczastego drutu. W rogach ogrodzenia sta?y wie?e stra?nicze z reflektorami i karabinami maszynowymi. Obz mia? plac apelowy, bloki i baraki dla wi??niw, blok karny i karcer. Teren by? podzielony na dwie cz??ci ch?opi?c? i dziewcz?c?, w ktrych wi?ziono m?odzie? od smego do szesnastego roku ?ycia. Na terenie przeznaczonym dla dziewcz?t wi?ziono tak?e dzieci w wieku od 2 do 8 lat.
Zwyk?y dzie? w obozie rozpoczyna? si? o 6 rano a ko?czy? o 22.00. Dzieci szy?y na potrzeby Wehrmachtu chlebaki, tornistry, ?o?nierskie pasy, wyplata?y ze s?omy maty i kosze. Robi?y te? i naprawia?y obuwie z filcu. Pracowa?y w warsztatach iglarskich, gdzie prostowa?y ig?y tkackie, przy kopaniu roww i walcowaniu drg. Miejsce dziewcz?t by?o w pralni, szwalni i kuchni.
Do obozu kierowano dzieci i m?odzie? za r?ne drobne przewinienia wobec okupanta oraz dzieci bezdomne i pozbawione opieki wskutek aresztowania ich rodzicw. G?d, ci??ka praca fizyczna ponad si?y, fatalne warunki sanitarne, brutalne i sadystyczne traktowanie m?odocianych wi??niw powodowa?y wysok? ?miertelno??. Racje ?ywno?ciowe by?y g?odowe. Na ?niadanie podawano pajdk? chleba i p? litra czarnej, gorzkiej kawy, od czasu do czasu pos?odzonej sacharyn?. Trzy razy w miesi?cu dzieci otrzymywa?y ?y?k? marmolady buraczanej lub psuj?cego si? twarogu. Mleka, mi?sa, w?dlin i t?uszczu nie by?o nigdy. Obiad stanowi?o litra wodnistej zupy z brukwi, li?ci kapusty lub burakw zwykle bez ziemniakw.
W?a?nie do takiego mrocznego miejsca wype?nionego atmosfer? strachu i nienawi?ci, sponiewierania ludzkiej godno?ci, do ?wiata zbrodni trafi? Henryk Kadzi?ski mieszkaniec Dulska.
Gdzie Dulsk, a gdzie ?d?, jak tam trafi? i jakie to wielkie przest?pstwo przeciwko III Rzeszy pope?ni? trzynastoletni Heniu mieszkaniec Dulska?
Henryk Kadzi?ski urodzi? si? 2 wrze?nia 1929 r. w Dulsku. By? wychowywany tylko przez macoch?. Tak jak prawie ka?dy nastolatek marzy? o spokojnym i pe?nym ciep?a domu, domu gdzie mg? naje?? si? do syta. W rodzinnym domu nie przelewa?o si?, a m?odemu cz?owiekowi by?o trudno zrozumie? realia otaczaj?cego go ?wiata. Zaniedbany, chodzi? g?odny, krad? - aby ?y?.
Panowa?a wwczas ciemna noc okupacyjnej rzeczywisto?ci, gdzie Polak by? uwa?any za gorszy gatunek rasy ludzkiej, a wr?cz przedmiot, ktry po wyeksploatowaniu mo?na by?o odda? na z?om. Zapewne tego nasz bohater nie wiedzia?, gdy? nawet wielu doros?ych nie mog?o ogarn?? otaczaj?cej ich fali bezprawia w wykonaniu ?o?nierzy w hitlerowskich mundurach.
Pewnego dnia, p?n? jesieni? 1942 r., Heniu Kadzi?ski uda? si? pieszo do Dobrzynia w poszukiwaniu ?ywno?ci, a mo?e i dzieci?cych atrakcji. Jak trafi? do golubskiej piekarni mo?emy tylko domniemywa?, by? g?odny i szuka? jakiejkolwiek ?ywno?ci?
Tam przyw?aszczy? sobie bu?k? i zosta? zatrzymany na gor?cym uczynku przez w?a?ciciela, ktrym by? nota bene Polak, ale folksdojcz wsp?pracuj?cy z Niemcami. Oddany do golubskiej siedziby ?andarmerii niemieckiej zosta? demonstracyjnie przywi?zany do motocykla i wleczony z rynku golubskiego w rejon Podzamku. Nast?pnie dostarczono go do W?brze?na, sk?d trafi? do ?dzkiego obozu. Jeszcze tego samego dnia, w celu zastraszenia mieszka?cw, rozg?oszono plotk? o rzekomej ?mierci Henia, ktry to mia? by? zastrzelony na drodze prowadz?cej do W?brze?na. I taka informacja funkcjonuje do dnia dzisiejszego w?rd najstarszych mieszka?cw Golubia-Dobrzynia oraz Dulska.
Bezwzgl?dnie odrzucam ewentualne skojarzenia, i? opisani wy?ej hitlerowcy nie byli a? tacy ?li. Darowali mu ?ycie? Nie, zabili ale nie od razu, bo dzia?ali w systemie, ktry zak?ada? wykorzystanie m?odego Polaka jako darmowej si?y roboczej. Przecie? Heniu przed swoja ?mierci? musia? jeszcze szy? chlebaki, pasy b?d? wyplata? s?omiane kosze lub maty. Ta?szej si?y roboczej ni? dzieci ju? nie znano.
Heniu Kadzi?ski zmar? 18 lutego 1944 r., jak podano w obozowej dokumentacji, na zapalenie p?uc. U wielu dzieci wpisano t? chorob? jako przyczyn? ?mierci. Niedo?ywienie po??czone z ci?g?ym przem?czeniem i przezi?bieniem organizmu sprzyja?o tego typu zachorowaniom. A mo?e stra?niczka tego? obozu przyczyni?a si? do ?mierci naszego bohatera? Przecie? to w?a?nie Sodomia Bayer ta wyj?tkowa sadystkalubowa?a si? w wywlekaniu chorych dzieci na ?nieg i polewaniu ich zimn? wod?, w wyniku, czego ofiary umiera?y. Nie mia?a lito?ci nawet nad najm?odszymi wi??niami. Kaza?a je ch?osta?, bi?, kopa?, pozbawia?a posi?kw.
Pomimo wszystkich okoliczno?ci usprawiedliwiaj?cych m?odego cz?owieka, incydent w piekarni nie daje podstawy do stawiania go jako przyk?ad dla obecnego pokolenia nastolatkw. Nie poddaj?c si? ?atwej pokusie os?du jest mi bli?ej do negacji wszystkich pobudek, ktrymi kierowa? si? w?a?ciciel piekarni. Powiadamiaj?c hitlerowcw post?pi? haniebnie. Zachowanie Henia pozostawiam czytelnikowi do indywidualnej oceny.
Osobi?cie uwa?am, ?e z?o?ono?? tej sytuacji wymaga?a wwczas pochylenia si? nad tym m?odym cz?owiekiem i wyci?gni?cia r?ki w celu udzielenia pomocy. Tak si? nie sta?o, wielka szkoda, ?e Heniu nie spotka? na swojej drodze przyjaznej duszy.
Szkoda ?ycia m?odego cz?owieka, ktry w obecnych czasach mg?by liczy? na wsparcie wielu osb, a ju? na pewno instytucji do tego powo?anych.
Trzebusz, 12.02.2010 r. , Redaktor
?rd?a:
1. Hitlerowski obz koncentracyjny dla ma?oletnich w ?odzi, Jzef Witkowski, wyd. Wroc?aw 1975, str. 300 i 325,
2. Artyku? Katarzyny B?dzi?skiej Doro?li dzieciom zgotowali ten los zamieszczony na stronie www.sp81.edu.lodz.pl,
3. Artyku? Bohaterowie Dulska zamieszczony na internetowej stronie parafii pw. Wniebowzi?cia NMP w Dulsku, www.parafiadulsk.livenet.pl