•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2619527
Francuski ?lad
FRANCUSKI ?LAD
W czasie przegl?dania zasobw bibliotek cyfrowych natkn??em si? na informacje dotycz?ce francuskich oficerw, ktrzy przebywali byli goszczeni w Dulsku.
W pierwszej, XIX wiecznej historii nasi poprzednicy oraz ich s?siedzi nie mieli jakiegokolwiek wp?ywu na obecno?? go?cia i byli uznani za barbarzy?cw nieznaj?cych obowi?zkw spoczywaj?cych na gospodarzach.
W drugiej, ale ju? XX - wiecznej historii, to w?a?nie mieszka?cy Dulska z w?asnej woli pe?nili pierwszoplanow? rol? gospodarza wobec francuskiego oficera i z tego obowi?zku wywi?zali si? wzorowo.
W toku wojen napoleo?skich przez ziemi? dobrzy?sk? przemierza?y oddzia?y francuskie, ktre po wygranej kampanii 1806 w Prusach przemieszcza?y si? w kierunku Warszawy. Szlakiem z Poznania przez Toru? i w kierunku ziemi mazowieckiej maszerowa? 3 korpus pod dowdztwem marsza?ka Davousta.
Terenu naszych przodkw nie traktowano jako ziemie sprzymierzonych, a tylko jako ?rd?o prowiantu i miejsc postoju. Traktowano nasz kraj jako nieprzyjacielski, nak?adano na ludno?? liczne kontrybucje i prowadzono rekwizycje.
Wed?ug S?ownika geograficznego Krlestwa Polskiego i innych krajw s?owia?skich, w 1806 roku w Dulsku kilka dni stacjonowa? marsza?ek Davoust. W raporcie do Napoleona pisa?: Kraj jest okropny. Aby ?y?, trzeba b?dzie zmienia? postj, co 24 godziny. Domy tutejsze to nory nied?wiedzi zamieszka?e przez barbarzy?cw. Znale?? nie mo?na ani ziarnka owsa, konie i ?o?nierze s? wyczerpani z g?odu i trudw, odrobina siana na p? zgni?a .
Marsza?ek Louis Nicolas Davoust (1770-1823) pochodzi? ze starej szlacheckiej rodziny burgundzkiej. Marsza?ek by? najwierniejszym ?o?nierzem Napoleona i jako jeden z nielicznych nie zdradzi? go w 1814 roku i jako jedyny nie uzna? Burbonw. W swej najlepszej dyspozycji strategicznej znajdowa? si? w czasie bitew pod Auerstaedt i Eckmuhl, dzi?ki czemu otrzyma? od cesarza tytu?y ksi?cia Auerstaedt i Eckmuhl. By? to cz?owiek zimny, twardy, wielki rygorysta, uparty i najzupe?niej nieprzekupny. ??czy? w sobie bezustann? dba?o?? o ?o?nierzy, ktrzy kochali go, lecz bali si? go jak ognia, z nielito?ciw? surowo?ci? w stosunku do swoich oficerw, szczeglnie pu?kownikw, gdy za? zosta? marsza?kiem, do genera?w, ktrzy nienawidzili go z ca?ej duszy. Tu trzeba wyja?ni?, dlaczego ?o?nierze kochali go, lecz bali si? jak ognia. Bali si?, albowiem za najmniejszy objaw braku dyscypliny, nie mwi?c ju? o rabunku i gwa?cie, dostawa?o si? w korpusie Davouta na po?egnanie kilka gramw o?owiu w g?ow?. A kochali, dlatego, ?e by? to jedyny korpus, w ktrym nigdy nie brakowa?o ani jednego sanitariusza czy kuchni polowej.
Nieprzychylna nam opinia zosta?a wyra?ona przez bywalca paryskich salonw. Cz?owieka obytego w ?wiecie, ale nieznaj?cego realiw wsi dobrzy?skiej. Na pewno, nasze biedne wsie nie zas?ugiwa?y na miano ziemi barbarzy?cw. Krtkie jesienne dni, d?ugie listopadowe i grudniowe noce oraz plucha i fatalny stan rozmi?k?ych drg mog?y by? przyczyn? wyostrzenia negatywnych opinii, lecz nazwanie domw norami to ju? by?a przesada.
By?y to typowe dla ca?ej ziemi dobrzy?skiej cha?upy z drewna i kryte s?omianymi dachami. Budynki te by?y w?asno?ci? dworu. Przewa?a?y domostwa niewielkie, sk?adaj?ce si? z dwch izb, zwykle z kominami murowanymi, ale te? drewnianymi oblepionymi glin?
Stacjonowa?, czyli przebywa? kilka dni, ale gdzie? Najpewniej tylko i wy??cznie u dziedzica dbr Dulska - Jzefa Wysockiego, zajmuj?cego stanowisko pod prefekta powiatu lipnowskiego.
Marsza?ek Davout dowodzi? 3 korpusem, czyli zwi?zkiem taktycznym w sile kilkunastu tysi?cy ?o?nierzy, w tym trzema dywizjami piechoty i jedn? brygad? jazdy lekkokonnej. Na pocz?tku XIX wieku ma?o, ktra kraina historyczna na polskich terenach, a nawet na europejskiej scenie dzia?a? wojennych, by?a w stanie bez problemw wy?ywi? i zakwaterowa? tak znaczny oddzia?, ktry oprcz ?o?nierzy posiada? przecie? i kilka tysi?cy koni do nakarmienia.
Druga historia przenosi nas do lat czterdziestych XX wieku. I tym razem ponownie pojawia si? temat zawieruchy wojennej. Jak?e innej, bardziej niebezpiecznej dla naszych poprzednikw i ich s?siadw, z terrorem faszystowskiego okupanta, na co dzie?.
W ksi??ce Miros?awa Kraje?skiego Kujawy wschodnie i ziemia dobrzy?ska w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945 znalaz?em informacj?, ?e na terenie Dulska ukrywano oficera francuskiego zbieg?ego z niewoli niemieckiej.
Latem 1943 roku ?o?nierze komendy rejonu Armii Krajowej w Dobrzyniu n/Drw?c? (nale?a?a do niej bohaterka naszego artyku?u Wzbogacajmy archiwa) w oparciu o placwki w Dulsku oraz P?onnym wykonali dwie akcje maj?ce na celu ochranianie, a tak?e ukrycie zbieg?ych z niewoli niemieckiej je?cw wojennych. Jedna z tych akcji dotyczy?a francuskiego oficera, ktry zbieg? z oflagu. Umieszczono go w gospodarstwie rolnym w Dulsku i tam ukrywano. Po jakim? czasie, zarwno ukrywani w Marianowie (P?onne) je?cy angielscy jak i francuski oficer z Dulska, zostali przerzuceni na nast?pn? kwater? w rejon Nowej Wsi, gm. Chrostkowo. Przy przerzutach je?cw wydatnej pomocy udzieli? dr Antoni Sarzy?ski, ktry zna? biegle kilka j?zykw, w tym tak?e j?zyk angielski. Autor nie podaje szczeg?w tej akcji. Nie znamy nazwiska francuskiego oficera, numeru oflagu oraz jego dalszych losw. Nie wiemy, kto z mieszka?cw Dulska nale?a? do placwki AK, a przede wszystkim, kto udzieli? schronienia w swoim gospodarstwie?
Wiemy na pewno, i? byli to odwa?ni mieszka?cy Dulska, ktrzy musieli mie? ?wiadomo?? gro??cemu im niebezpiecze?stwom. Przecie? kilka miesi?cy wcze?niej podobne akcje we wsiach powiatu rypi?skiego zako?czone zosta?y niepowodzeniem, czyli ujawnieniem faktu ukrywania zbieg?ych ?o?nierzy oraz partyzantw. W celu zastraszenia ludno?ci, nie tylko gospodarze, ale ich ca?e rodziny zostali rozstrzelani przez hitlerowskich ?o?nierzy. Powy?sze zdarzenia by?y celowo nag?a?niane przez okupanta i szeroko komentowane przez miejscow? ludno??.
Jednego jestem pewien, ?e mieszkaniec mieszka?cy Dulska pe?ni?c rol? gospodarza w podejmowaniu go?cia wykonali j? wzorowo tym bardziej, ?e dzia?ali z nara?eniem ?ycia zarwno w?asnego jak i cz?onkw swoich rodzin. Z tego powodu opisana akcja nie ujrza?a ?wiat?a dziennego w latach powojennych, gdy? w celu ochrony w?asnych rodzin musia?o wiedzie? o niej bardzo w?skie grono osb.
Osobi?cie licz? na to, ?e historia francuskiego oficera znajdzie zako?czenie i poznamy przynajmniej nazwisko lub nazwiska osb bohaterw Dulska. A mo?e ?yj? jeszcze ?wiadkowie tamtych wydarze? i podziel? si? z nami szczeg?ami? W imieniu ca?ej spo?eczno?ci lokalnej byliby?my za to ogromnie wdzi?czni.
Trzebusz, 21.02.2010r., Redaktor
?rd?a:
- S?ownik geograficzny Krlestwa Polskiego i innych krajw s?owia?skich, wyd.1880-1914, T. 11,
- Cesarski poker, Waldemar ?ysiak, Warszawa 1978,
- Kujawy wschodnie i ziemia dobrzy?ska latach okupacji hitlerowskiej, 1939-1945 Miros?aw Krajewski, W?oc?awek 2002,
- Strzygi w ziemi dobrzy?skiej Piotr Ga?kowski i Kazimierz Gr??awski, UG Osiek 2006,